s(k)utki zimy..
Zima znów zaskoczyła drogowców.. ale i redakcję cyków.tk (z wyjątkiem bobleisty, który zawdzięcza temu szybką drogę powrotną do domu)! Ręce grabieją, a sutki twardnieją- i tenże temat chcielibyśmy dziś poruszyć i wytłumaczyć niektóre zagadnienia z nim związane.
Zima, zima, zima.. a co idzie z zimą? Mróz i lód! Jak wszyscy dobrze wiemy, lód to nic innego jak minerał z gromady tlenków o przybliżonym wzorze chemicznym H2O, który rozumiemy jako stan stały wody. Zdajemy sobie sprawę z wpływu ujemnych temperatur na męskie organy płciowe ale czy kiedykolwiek krążyło Wam po głowach, drodzy czytelnicy, pytanie “jak skręcaja tramwaje, kiedy jest na wprost i w lewo?” Cóż, nie znamy odpowiedzi na to pytanie, ale chętnie poruszymy kwestię korelacji cycków z zimnym, lodowcowym chłodowiatrem.
Po pierwsze, należy zdać sobie sprawę z tego, że “cycek, cyckowi nie równy”! Każdy biust powinien być rozpatrywany indywidualnie (w tym miejscu zapraszamy wszystkie chętne czytelniczki do naszej redakcji, gdzie doświadczony życiowo i medycznie doktor Bobsleista, który nawiasem mówiąc jest również prześwietnym sportowcem, doskonałym kucharzem i znawcą tajników ars amandi, dokona badań organoleptycznych – a to wszystko za darmo i w miłej atmosferze!).
Z rozważań teoretycznych, które przeprowadzaliśmy godzinami dyskutując przy kawie, jesteśmy w stanie wstępnie stwierdzić, że mróz pozytywnie modyfikuje strukturę piersi. Niska temperatura sprawia, że siła wiązań atomowych występujących w tkance cycka wzrasta, ergo atomy zmniejszają wzajemną odległość, ergo cycek staje się sprężysty, jędrny i w sam raz. Jak wyżej zaznaczyliśmy nie jest to regułą i jesteśmy pewni, że starym babom nawet syberyjski mróz gówno da!
Reasumując(*):
1. każdy cycek rządzi się swoimi prawami
2. każda kobieta w wieku 20-30 lat winna stawić się u doktora Bobsleisty w celu diagnostyki termiczno-gruczołowo-mechanicznej piersi
3. każda kobieta, która nie zastosuje się do punktu 2 zobligowana jest do przeprowadzania badań w terenie (na ulicy, w tramwaju, podwórku i każdym innym miejscu publicznym) na własną rękę
4. mróz dla cycka jest jak piwo dla Grotołaza, śnieg dla bobsleisty i czarna masa dla kosmonauty
(*) – nie dotyczy starych bab
By unaocznić Wam zjawisko termodynamiczności cycko kurczliwości koledzy Grotołaz i Kosmonauta na szybko naszkicowali wykres (ta, kurwa, na szybko – 5h/grotołaz)
Wyniki przedstawiamy poniżej:















DJ666(klik)
LOL ^^ 09:12 on 6 lutego 2010 Permalink |
Nooby. Kurwa, normalnie skręca, bo tam jest taki mechaniczny nastawnik tramwajowy nastawiający tramwaje. A cycki w mrozie to tak.
nie pamiętam niuku; coś o lokach i mące.. 01:07 on 7 lutego 2010 Permalink |
czyli to tak jak z liniami telefonicznymi? ??
MietKong 23:51 on 8 lutego 2010 Permalink |
Witam, chcialbym podważyc ów powyższy tekst dzieląc sie z redakcją własnym doświadczeniem, a konkretnie znajomością biustu ( cycków, sutów) ,które twardnieja w dodaniej temperaturze (30-40 stopni Celcjusza).